połóg

 

Zostałaś mamą, gratulacje! Ale co dalej? Dziecko wymaga Twojej opieki, musisz dbać o jego bezpieczeństwo, żeby było najedzone, czyste i odpowiednio ubrane – jednak przede wszystkim ma być szczęśliwe. Kiedy tak się stanie? Kiedy Ty będziesz szczęśliwą mamą. Żebyś mogła czerpać przyjemność z macierzyństwa warto się do niego przygotować i przede wszystkim zrozumieć, że nie wszystko będzie tak różowe, jak to wygląda na kontach celebrytek z Instagrama.
Skupmy się na tym, co się dzieje po porodzie. A dzieje się sporo… zmęczenie porodem, szczęście mieszające się ulgą, łzy i uśmiech na twarzy. Pojawia się strach i pytania:
„czy sobie poradzę?”, „czy będę dobrą mamą?”, „czy jestem w stanie podołać wyzwaniom macierzyństwa?”. Oczywiście, że tak! Przecież jesteś kobietą, masz więcej mocy niż Ci się wydaje. Mimo to strach będzie zawsze, to normalne.
„Baby blues”
Pewnie trafiłaś w Internecie na artykuły dotyczące emocji odczuwanych po porodzie, a w niektórych pojawiło się to określenie: baby blues. Budzi ono niemały lęk i niepokój, ale wynika to raczej z niewiedzy niż z samej istoty tego zjawiska. Spróbujmy więc wytłumaczyć sobie, o co w tym wszystkim chodzi. Baby blues, nazywany również smutkiem poporodowym lub depresją dnia trzeciego to fizjologiczny stan spotykany u kobiet w okresie połogu. Występuje u ok. 80% pań na 3-4. dzień po porodzie. Objawia się obniżeniem nastroju, uczuciem zmęczenia, lękiem, drażliwością. Często panie płaczą bez wyraźnej przyczyny, pojawia się uczucie uzależnienia od dziecka i jego potrzeb. Taki stan może trwać od kilku godzin nawet do 3 tygodni. Jeśli przyjrzymy się rzeczywistości, w jakiej musi odnaleźć się świeżo upieczona mama, nie będzie nas dziwiło, że baby blues jest uznawany za normalny. Oto wyzwania, jakie ma przed sobą kobieta na początku życia swojego maluszka:

  • zmiany hormonalne – w momencie urodzenia dziecka następuje wyrzut oksytocyny i endorfin – hormonów odpowiedzialnych za odczuwanie przez nas szczęścia. Kobieta na chwilę zapomina o odczuwanym bólu, zmęczeniu, jednak potem stopniowo poziom tych substancji spada, a na pierwszy plan wysuwa się prolaktyna niezbędna w trakcie laktacji; w związku w tymi zmianami możliwe jest obniżenie nastroju u kobiety objawiające się dodatkowo płaczliwością oraz lękiem;
  • brak snu, zmęczenie – nawet dla normalnie funkcjonujących osób to nic przyjemnego; nowonarodzone dziecko nie zna pojęć dnia i nocy, rusza produkcja pokarmu, przez co piersi mogą być trochę obrzmiałe, nauka karmienia piersią bywa stresująca, jeśli nie ma się odpowiedniego wsparcia ze strony położnej – wszystkie te czynniki sprawiają, że kobieta tęskni za stanem, kiedy była w ciąży, wszystko było wtedy prostsze…
  • wygląd – zanim macica powróci do rozmiaru sprzed ciąży musi upłynąć trochę czasu. Kobieta chciałaby wyglądać jak przed pierwszą ciążową wizytą u ginekologa i denerwuje się, dlaczego brzuszek nie znika, dlaczego piersi są takie duże i dlaczego to nie wygląda tak, jak sobie wyobrażała. Musimy pamiętać, że każda mama przechodzi ten stan inaczej, nie wszystkim urosną piersi do rozmiaru miseczki D, nie każdej brzuszek zniknie w trakcie pierwszego miesiąca po porodzie. Niemniej jednak dla większości pań ich wygląd pozostawia wiele do życzenia;
  • fizjologia połogu – oj tak, odchody połogowe, skurcze macicy, zmęczenie i ewentualna rana po cięciu cesarskim nie należą do przyjemności, ale są nieodzowną częścią pierwszego miesiąca połogu.

Istotny jest fakt, że nie zawsze spotkamy się z typowym smutkiem poporodowym. Jeśli ten stan się przedłuża lub pojawiają się dodatkowe niepokojące zachowania, może się okazać, że mamy do czynienia z depresją poporodową. Ważną rolę odrywa tu najbliższa rodzina kobiety – mąż, mama, siostra. Warto uświadomić bliskich jeszcze przed porodem, jakie objawy należy uznać za niepokojące i dać kontakt do położnej lub lekarza, aby można było zapobiec przykrym konsekwencjom tego stanu. Również położna odwiedzając kobietę po porodzie w domu może dostrzec symptomy depresji poporodowej. Dlatego ważne jest, aby wybrać odpowiednią osobę, która wykorzystując swoje kwalifikacje i doświadczenie będzie umiała nam pomóc.
Jakie zachowania powinny niepokoić?
Depresja poporodowa może objawiać się:

  • niechęcią do dziecka lub brakiem odczuć z nim związanych,
  • napadami uogólnionego lęku (nasilone obawy o dziecko, myśli o zrobieniu mu krzywdy), zaburzeniami koncentracji, chaotycznym zachowaniem,
  • absurdalnym poczuciem winy ( myśli typu „jestem złą matką”, „nie kocham tego dziecka, więc na nie zasługuję”),
  • odczuwaniem smutku przez większość dnia, brakiem ochoty na cokolwiek.

Depresja poporodowa dotyka ok. 10% kobiet. To absolutnie nie jest jednoznaczne z tym, że nie kochają one własnych dzieci. Wymagają jedynie szybkiej reakcji ze strony rodziny
i pomocy specjalisty. Warto udać się do położnej, która wdroży odpowiednie działania prowadzące do powrotu na dobre tory szczęśliwego macierzyństwa.
Jak wizja cudownego macierzyństwa może się spełnić?
Bycie mamą może przytłaczać, możesz czuć się uziemiona, uzależniona od potrzeb swojego dziecka. To złudne wrażenie i od Ciebie zależy, jak przeżyjesz ten cudowny czas. Oto kilka prostych, ale ważnych wskazówek, które pozwolą Ci czerpać radość z nowej życiowej roli:

  • daj sobie czas – bycie mamą nie jest proste, wszystkiego trzeba się nauczyć. Warto chodzić na zajęcia szkoły rodzenia – odpowiednie przygotowanie pozwoli zmniejszyć stres związany z opieką nad maluszkiem, pozwoli czerpać z niej przyjemność. Potrzeba czasu, aby nabrać wprawy w niektórych czynnościach, tylko trzeba go sobie dać;
  • angażuj mężczyznę – nie tylko Ty zostałaś rodzicem. Przez 9 miesięcy sama nosiłaś dziecko, teraz pozwól tacie poczuć ten słodki ciężar. Niżej zamieściłam parę informacji dla przyszłych tatusiów – pokaż mu je i przede wszystkim daj możliwość ich wykorzystania;
  • znajdź czas dla siebie – naprawdę nic się nie stanie, jeśli zostawisz dziecko pod opieką partnera czy babci i pójdziesz do kosmetyczki na manicure. Wygospodaruj choć trochę czasu dla siebie w ciągu tygodnia, abyś miała możliwość zrelaksowania się; korzystaj z chwil, kiedy maluch śpi, utnij sobie drzemkę, poczytaj książkę pijąc herbatę, nie odbieraj sobie możliwości naładowania się nową energią;
  • zapytaj położną – jako świeżo upieczona mama masz prawo wielu rzeczy nie wiedzieć. Położna jest od tego, aby pomóc Ci odnaleźć się w nowej rzeczywistości, rozwiać wszelkie Twoje wątpliwości; pozwól sobie pomóc, pokazać, a w ten sposób będziesz się czuła pewniej w roli mamy.

Wskazówki dla taty
Przyjście dziecka na świat odmienia dotychczasowe życie. Nie tylko mamy płaczą pierwszy raz widząc maluszka. Jako mężczyzna próbujesz zachować zimną krew, choć nogi się uginają pod wpływem widoku tego cudu i zmęczenia ukochanej osoby. Pozwól sobie na wyrażanie emocji, nie chowaj łez, ciesz się tą chwilą. Nie daj sobie wmówić, że tylko mamy wiedzą, jak zajmować się dzieckiem. Wszystkiego trzeba się nauczyć, ale wierz mi, że opieka nad maluchem da Ci niesamowitą radość i satysfakcję. Narodziny dziecka dotyczą całej rodziny, masz prawo w tym uczestniczyć.
Nie tylko dziecko Cię potrzebuje. Opiekując się nim pozwolisz odpocząć mamie po trudach związanych z porodem i wczesnym połogiem. Partnerka potrzebuje Twojego wsparcia, zrozumienia i czułości. Warto spędzić kilka dni w domu we trójkę, aby odetchnąć. Wspólnie nabierzcie energii na kolejne dni pełne wyzwań.
Pozwól partnerce wyjść z domu – daj jej odpocząć, a sobie stwórz możliwość zbudowania relacji z maluchem. Będzie trochę inna niż między nim a mamą, bo nie karmisz piersią,
nie nosiłeś dziecka pod sercem, ale odpowiednio się angażując stworzycie niesamowitą więź.
Poczuj się tatą – odpowiedzialnym stwórcą tego małego cudu.
Macierzyństwo nie jest tak proste, jakbyśmy tego chcieli. Jednak odpowiednie przygotowanie i wsparcie ze strony najbliższych i położnej czyni je niesamowitym czasem budowania rodziny i więzi w niej obecnych. Pojawienie się dziecka stawia Twój świat do góry nogami – staraj się dbać o potrzeby malucha nie zapominając o swoich.

Autor: Aleksandra Kopras




LEAVE A REPLY

Your email address will not be published.


Comment


Name

Email

Url